Podróż przez...

Podróż przez...
poniedziałek, 19 luty 2018 13:08

...Polskę I - Stepy

                Nie zdawałem sobie sprawy, że w Polsce są stepy, ale nie zdawałem sobie też sprawy, że plecak może być tak ciężki, że wydaje się jakbym to nie ja go niósł tylko on mnie i dwanaście kilometrów to będzie wspinaczka na nieskończenie wielką górę. Nie zdawałem sobie sprawy, że poza mną jest tak wiele życia i że toczy się ono nawet jak na nie patrzę. Wydaje mi się, że nie zdawałem sobie sprawy z niczego.

wtorek, 23 styczeń 2018 12:59

...wstęp.

                Zrobiłem listę, nadałem kolejność wydarzeniom i od teraz cząstki moje świata będą przeplatać się równomiernie.

poniedziałek, 11 grudzień 2017 14:00

...prawdę

 Prawda to kraina bez dróg. Żadna organizacja, żadna religia, żaden nauczyciel nie mogą do niej doprowadzić...

poniedziałek, 06 listopad 2017 22:14

...dwie pętle

                  Los to tylko dzieje przypadku, a ten wstęp dotyczy tylko pierwszej części tej historyjki. Reszta to przepełnione pychą zmagania z nieodgadnioną rzeczywistością pewnych organizmów żywych, kręcących się w kółko po małej, niebieskiej kulce, zawieszonej w przestrzeni na peryferiach jednej ze stu miliarda galaktyk. Potem słońce wybuchnie i to by było na tyle.

poniedziałek, 09 październik 2017 10:25

...najdalszą podróż

Podróżując, najdalej można dojść tylko pierwszy raz.

Siedzieliśmy sobie z P., w przyszłości moim długoletnim kompanem podróży, na szarym piasku tuż obok kosza na śmieci. Patrzyliśmy w morze i słuchaliśmy szumu fal. Nie myśleliśmy o niczym - to nie zdarzy mi się już nigdy później. Bez wątpienia byliśmy królami życia - mieliśmy bochenek chleba i piwo, niech będzie – postanowiliśmy - śpijmy dzisiaj na plaży.

poniedziałek, 10 kwiecień 2017 11:07

...najdalszą podróż – prolog

                Spakowałem kanapki, dwie, jedna z dżemem bo przypomniałem sobie, że takie lubiłem najbardziej w dzieciństwie, gdy robieniem kanapek zajmowali się Ojciec z Matką. Dżemem i masłem, grubo, chleb świeży, z makiem. To wcale nie było tak dawno temu... 

poniedziałek, 10 kwiecień 2017 11:06

...1.

                Słońce oślepia mój wzrok, ale nie poddaję się, lekko mrużąc oczy, patrzę prosto w nie. Złota kula sunie nad moreną sprawiając, że tło zachodzi mgłą. Zielony las szarzeje, wszystko wydaje się być stworzone z popiołu; wspomniana knieja, zbudowany z czerwonej cegły kościół i jego szpiczasta wieża, jednorodzinne domki, które były tu wcześniej niż betonowe osiedle, bloki uformowane w prostokątne mury z dziedzińcem w środku...

poniedziałek, 10 kwiecień 2017 11:04

Przez… III

                …marihuanę, alkohol, halucynacje, imprezy nigdy nie kończące się nocą, dotykanie sufitu, tarzanie się po podłodze, tupanie nogą, tańce do utraty tchu i jedzenie, wspólne wkładanie rąk do jednej miski. Przez energię, która znika, gdy zbyt dużo bodźców przenika nasze umysły. Energię młodości, niewyczerpaną, niczym źródło długowieczności. Głupoty, szaleństwa, nocne miraże, walkę z samym sobą, walkę o jeszcze jedną chwile prawdziwego życia, pożądanie, seks, napięcie i kończący wszystko kebab...

poniedziałek, 10 kwiecień 2017 11:01

Przez… II

                …płyty, żywe, namacalne nośniki muzyki wielkich artystów dzięki którym czuję się lepszym człowiekiem, nie sposób wymienić ich wszystkich, ale przez komercyjnych klasyków po wyuzdane smaczki z podziemnego obiegu. Przez książki, kolejne wielkie ciągnące się w nieskończoność szafy, na których poustawiane w rzędach dają świadectwo prawdzie, pięknu i wielkości...

poniedziałek, 10 kwiecień 2017 10:55

Przez… I

…wschód, zachód, środek. Przez Litwę, Łotwę, aż po Estonie i statki wychodzące z portu, niczym wielkie kosmiczne barki sunące po gładkim morzu. Przez Grecję, Paryż; wysoko, na Montmartre, muzeum seksu, muzeum Salavadora Dali, przez Czarnogórę, Dubrownik i najpiękniejsze miejsce na ziemi, które przywołało mnie jak zwykle używając do tego konstrukcji przypadku. Przez Anglię, przez jej środkowy pas, pijąc cydr i śpiewając robotnicze piosenki wraz ze skazańcami, którzy bez przewinienia zmuszeni zostali do niekończącej się banicji. Przez Oslo, tygiel świata, bogactwo i biedę, następnie przez odyseję kosmiczną na koniec świata, tutaj, jeszcze nie ten najdalszy...