piątek, 31 maj 2019 10:29

...młodość I i II Cześć pierwsza.

Rate this item
(0 votes)

                Młodość jest jak seks, jest niewytłumaczalna, jak dwoje kochanków, młodych, szczupłych, idealnych dla siebie, którzy robią to na kanapie, bo tam dopadł ich żar.

 

                Na przykład, gdy jesteś młody, to sądzisz, że możesz ubierać się jak chcesz, ale co to za wolność i czy aby na pewno? I to też prawda o młodości. Młodość to nie prawda. 

              To kim jesteś, wychowanie, geny, te składowe rzeczy mocno oddziałują na prawdziwość. Pijesz taką wodę jak Twój ojciec, zerkasz w bok jak matka, a już nie wspominając o głębokim powielactwie, bo to przecież jest wychowanie, a ono nie jest bezstronne. Twoja psychika jest kształtowana, Twoja młodość to wypadkowa.

                Czym w ogóle jest młodość? Rodzimy się i umieramy i jesteśmy w życiu sobą. Zmieniają się warunki, formy, dywagacje, niepoprawność i wiara.

                Młodość to kolejna fikcja, porządek ustalony, coś w co wierzymy dlatego to istnieje, bzdura łącząca społeczeństwa, rzecz, w tym kształcie, świeża, śmiesznie mówiąc: młoda, ale nasza i pytanie nie brzmi czy w nią wierzyć czy nie, jak każdy porządek ustalony w jakimś celu trwa.

                Oczywiście, że młodość to wszystkie te szalone rzeczy, wypady, noce na plaży i każdy ma tego mnóstwo, ale to nie są granice młodości. Otóż dzisiaj żyjemy w czasach romantycznych, wszyscy chcą być indywidualni, ale to też wymysł naszych czasów. Czy młodość to ubiór, czy wiek, stan, a może umowa, że biologia ma jakiekolwiek nie biologiczne spostrzeżenia?

                Młodość jest wtedy, kiedy myślisz sobie, że znajdziesz sposób by nie dorastać i pewien wiek wydaje się trzyma tego pragnienia. Jesteś Piotrusiem Panem, ale to trwa tylko chwilę. Młodość to szukanie sposobu na wieczność w młodości. Więc mówisz takie rzeczy, że ważne by zostać młodym duchem, by trzymać się spontaniczności, by być wolnym i namiętnym. Ale tu chodzi o coś zupełnie innego, lecz to musi się okazać.

                Myślisz sobie jestem jeszcze taki młody, a jak jesteś młody wydaje Ci się, że jesteś na świecie sam, a reszta to fantomy. No, może dobre przyjaciółki jeszcze istnieją, ale reszta to iluzja. Wydaje Ci się, że świat oddziałuje tylko na Ciebie, że tylko Ty to odczuwasz i wszystkie drobiazgi są skandaliczne, a krew na wardze jest ważniejsza od krwi Chrystusa. Ale to nie jest doświadczenie, ono dopiero się uformuje, zdarzenia te są ultimatum, jeśli nie będziesz przezywał ich totalnie, młodość się załamie, a w rezultacie skończy. Ale to tylko młodość w Twojej głowie, bo Twoja skóra nie zmienia się odnośnie do przeżyć.

                Młodość walczy więc z przyszłością i jest na wskroś egoistyczna, tak bardzo, że dociera jako coś dobrego do świadomości. Masz kilka lat na zobaczenie świata, bo potem też będziesz mógł to robić, ale możliwe, że nie będzie Ci się chciało. Bo jak nie młodość to co? Co dalej? Tak łączymy się po raz pierwszy z kolejną młodością, która w tytule widnieje jako nr II. Ale o tym zaraz...